piątek, 24 września 2010

Spacer po parku.

Dzisiaj podobno jest przedostatni dzień pięknej pogody, więc po pracy i przedszkolu szybciutko popędziłyśmy do parku:)



Co tu dużo pisać - park jest fantastyczny:) Taki bajkowy, magiczny...

Kupiłyśmy sobie pyyyyszne pączki:) u przemiłego pana

Kocham Cię :)

Basen.

Masz za sobą już trzecie zajęcia - radzisz sobie świetnie:) Nauka jest prowadzona w bardzo fajny sposób - mnóstwo chlapania, zabaw i śmiechu:) Prowadzi je dwójka młodych ludzi, chłopak i dziewczyna, i widać że bardzo lubią dzieci. Mam nadzieję, że jak kurs się skończy to faktycznie będziesz umiała pływać. Na ostatnich zajęciach instruktorzy pokazywali Wam, że jeśli spokojnie położycie się na wodzie, z rozłożonymi na boki rękami i nogami, to woda Was będzie unosić - każde z Was było strasznie tym zaskoczone:)

A z mniej rewelacyjnych wieści - zaczął sie u Ciebie kaszel i katar;/ No ale to bylo do przewidzenia, w przedszkolu chyba nie może być inaczej.

poniedziałek, 6 września 2010

Jesienne przymierzanie ciuszków:)

W tym roku jesień zaczęła się już w ostatnich dniach sierpnia :( Zrobiło się bardzo chłodno, a nocami jest wręcz zimno - nawet kaloryfery w nocy są już ciepłe. Chcąc nie chcąc musiałyśmy powyciągać cieplejsze ubranka i przy okazji pomierzyć zimowe rzeczy - kurtki, buty etc. Bilans jest taki: jedna para butów jest dobra, dwie kurtki i zimowe spodnie ocieplane - za małe... Szykują się więc kolejne wydatki. Jutro w przedszkolu jest zebranie, dowiem się więc o kolejnych wrześniowych wydatkach...