czwartek, 23 grudnia 2010

Grudzień pod znakiem chorób.

Niestety jakiś pechowy ten grudzień, bo ostatnio kaszlesz i przepadają Ci zajęcia na basenie :( Niestety zdecydowaliśmy, że do wiosny z zajęć rezygnujemy, bo szkoda pieniędzy (jak na zajęciach Cię nie ma, to pieniądze przepadają). Do tego miałaś ostatnio straszne problemy z brzuszkiem - znowu wymioty, ból brzucha, biegunki - jednym słowem jelitówka. Ale po kilku dniach wirusówka przeszła w jakąś infekcję bakteryjną i musieliśmy iść do lekarza po jakieś lekarstwa. Na szczęście pani doktor trafiła z diagnozą i syrop szybko pomógł. Szkoda tylko że przepadły Ci jasełka w przedszkolu :(( bo miałaś być Matką Boską. Strasznie się cieszyłam na ten występ, długo szyłam strój, no ale Twoje zdrowie było ważniejsze i musiałaś zostać w domu.

Jutro Wigilia. Choinkę mamy już ubraną, a jutro pewnie znajdą się pod nią  jakieś prezenty:)

06.12.2010 - wypadł kolejny ząb:)

Ruszał się dłuuugo i bardzo Ci już przeszkadzał. Okropnie się bałaś wyrwania go, mocno płakałaś ze strachu, ale gdy zdecydowałaś, że wywrywamy, byłaś bardzo dzielna:) Tato wprawnie ząb wyciągnął. A w nocy ząb zabrała Wróżka Zębuszka, zostawiając w zamian pieniążek:)