piątek, 14 września 2012

Radzisz sobie świetnie.

Bardzo jestem z Ciebie dumna, nie spodziewałam się, że tak szybko się w szkole odnajdziesz. Grzecznie chodzisz do świetlicy, masz tam ciekawe zajęcia. W poniedziałek byłaś np. na szachach, we wtorek na "zręcznych rękach" i oba bardzo Ci przypadły do gustu. Wracasz do domu uśmiechnięta i radosna - bardzo się cieszę:)

czwartek, 6 września 2012

Pierwszoklasistka.

Wakacje minęły, zaczęła się szkoła. I choć wszyscy szliśmy z dużymi obawami i strachem, to na razie wszystko jest dobrze. Rozpoczęcie roku było bardzo uroczyste - przed szkołą spotkaliśmy Kubę z rodzicami - Kuba miał dla Ciebie gałązkę białej frezji (powiedziałaś mi potem, że on jest bardzo romantyczny:)). W klasie jest 24 dzieci, z czego jeszcze czworo, oprócz Ciebie, z Twojej przedszkolnej grupy. Ze znanych Ci dziewczynek jest tylko Zuzia, ale za nią nie przepadasz (w sumie się nie dziwię, bo już pierwszego dnia w szkole podobno poszła na Ciebie naskarżyć do Pani). Poznajesz za to nowe dzieci, masz już jakieś koleżanki i kolegę. W poniedziałek wieczorem byłaś bardzo zadowolona i chodziłaś z tornistrem na plecach mówiąc, że nie możesz się już doczekać szkoły - choć wiedziałam, że rano już raczej taka rozochocona nie będziesz. I faktycznie - najpierw ciężko Ci było wstać, potem nie chciałaś śniadania, a potem były łzy:( Ale tłumaczyłam Ci, że na pewno nie będzie tak źle, że każdy z nas się denerwuje - i Ty, i my, i Pani, że dla każdego to nowa sytuacja, ale to tylko kwestia przyzwyczajenia. Oczka wytarłaś i zaprowadziliśmy Cię razem do szkoły. W świetlicy zaopiekowała się Tobą pani i dzielnie z nią zostałaś. Odebrał Cię tato - zadowoloną i uśmiechniętą :) Wczoraj i dzisiaj szłaś już spokojna i radosna, i myślę, że strach masz już za sobą. Wiesz, jak to jest w szkole, znasz już panie, dzieci, sale więc czujesz się swobodnie. Jestem strasznie dumna z Ciebie, że jesteś taka wesoła, pogodna i odważna - kocham Cię nad życie :*

A wakacje w Lubiechowej były fantastyczne - to chyba jedne z najfajniejszych naszych, a na pewno najlepsze z wakacji w Polsce. Pogoda dopisała nam fantastycznie - było piękne słońce, warunki też super, wspaniała okolica, wspaniali ludzie. Ty zakochałaś się w mieszkających tam danielach, miałaś swojego ulubionego imieniem Tomuś - zbierałaś dla niego jabłka i chodziłaś go karmić:) Był basen z wodą, staw, trampolina - cały dzień spędzaliśmy na dworze. Łowiliśmy nawet ryby, a Ty, na kijaszek z haczykiem, sama złowiłaś malutką płotkę i sama ją z tego haczyka zdjęłaś:) Opaliłaś się ślicznie.
Po powrocie tydzień chodziłaś do przedszkola, a potem pojechałaś na tydzień w góry, do babci Doroty i dziadka Wacka, do Nowej Wsi. Szalałaś cały dzień na dworze z młodszą koleżanką Mariką - nauczyłaś się skakać w gumę i po Twoim powrocie od razu poszłyśmy do pasmanterii kupić 5m gumy do skakania:)