piątek, 9 października 2015

Minęły ponad dwa lata...

Dużo się wydarzyło... Spełniło się nasze wspólne marzenie - nasza rodzina się powiększyła - masz brata:))

W międzyczasie byłaś u I Komunii Świętej, potem rocznica Komunii... Fajne wakacje, pierwsze dni i pierwsze oceny w czwartej klasie... A dzisiaj po szkole pobiegłaś z kolegą do kina. I to chyba taka pierwsza randka... bo stroiłaś się od rana, podekscytowana byłaś... A na moje pytanie, czy dać Ci wodę do kina, Twój kolega Patryk odpowiedział, że nie ma potrzeby, bo on uzbierał pieniądze na popcorn i picie :))

Fajną mam córkę, wiesz Słoneczko? I choć krzyczę, często się czepiam i narzekam, że bałaganisz, że nie słuchasz, że nie dbasz o porządek, to lepszej córki mieć nie można. Wczoraj zadzwoniłaś po skończonych lekcjach, czy możesz zostać na dworze, z koleżankami. Jednak ze względu na to, że Leoś gorączkował poprosiłam, żebyś wróciła, bo nie mam nawet jak wyjść po zakupy (tato na wyjeździe). A Ty z taką ogromną troską w głosie powiedziałaś: "Ojej, nie wiedziałam, biedny Leonek, już wracam i polecę po zakupy" :))) Mogę liczyć na Twoją pomoc zawsze)