Twoja ulubiona koleżanka z przedszkola, Emilka, zaprosiła Cię do siebie na noc. Radości Twojej nie ma końca, odliczasz dni. I fajnie - mnie taka przyjemność nigdy nie spotkała. Choć w sumie spotkała, raz, ale ja miałam wtedy jakieś 14 lat :)
Co poza tym? Niewiele :) Lepisz ze mną anioły :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz