Jechałyśmy w środę razem samochodem. W radiu leciała właśnie piosenka
Śpiewałaś sobie pod nosem, a ja spytałam Cię czy wiesz co znaczą słowa, które śpiewasz: "I just wanna feel this moment". Odpowiedziałaś że nie, a ja na to "Chcę po prostu poczuć tą chwilę". Pomyślałaś trochę po czym mówisz:
- "Ale o jakiej chwili ona śpiewa? Miłosnej?"
- "Nie wiem, całkiem możliwe"
- "Aha, to ja już chyba nie chcę więcej takiej chwili" powiedziałaś z uśmiechem.
Zrobiłam wielkie oczy i pytam, czy już miałaś miłosne chwile, na co mi odpowiedziałaś:
- "Tak, jak Patryk mi powiedział, że jestem jego dziewczyną. Zrobiłam wtedy wielkie oczy i serce mi tak strasznie biło."
Fajnie :))) Powiedziałaś, że to było bardzo miłe uczucie. I rozmawiałyśmy o tym, jak wiele jeszcze przed Tobą miłych chwil związanych z miłością, ale też takich, które wywołają płacz.... Takie po prostu jest życie, ale życzę Ci, żebyś tych smutnych miała jak najmniej. I żebyś na swojej drodze spotkała wspaniałego mężczyznę, który będzie Cię kochał nad życie.
piątek, 19 kwietnia 2013
czwartek, 18 kwietnia 2013
Odwiedziny u babci.
Byłyśmy wczoraj u babci Pusi na herbatce. Pierwsze co, powiedziałaś jej, że bardzo się stęskniłaś za jej pomidorową zupką, więc uradowana babcia podgrzała miseczkę zupy i wcinałaś:) A potem odniosłaś miseczkę do zlewu, trochę z nami pogadałaś i poszłaś umyć naczynia - tak po prostu, sama z siebie. Strasznie mi się zrobiło miło na sercu - jesteś naprawdę wyjątkową dziewczynką, taką delikatną, czułą, wrażliwą. Każda mama chciałaby mieć tak fantastyczne dziecko:)
Dzisiaj robimy Ci badanie moczu - wczoraj na noc wzięłaś ostatnią tabletkę Furaginy, a wieczorem skarżyłaś się na pieczenie :( Co prawda wydaje mi się że to grzybica tym razem, po antybiotyku, ale sama już nie wiem :( Wynik po południu, jak będą bakterie i leukocyty podjedziemy do przychodni, może wdrożą inne leczenie...
Dzisiaj robimy Ci badanie moczu - wczoraj na noc wzięłaś ostatnią tabletkę Furaginy, a wieczorem skarżyłaś się na pieczenie :( Co prawda wydaje mi się że to grzybica tym razem, po antybiotyku, ale sama już nie wiem :( Wynik po południu, jak będą bakterie i leukocyty podjedziemy do przychodni, może wdrożą inne leczenie...
wtorek, 16 kwietnia 2013
Przeprosiny.
Żabko ogromnie Cię przepraszam, że tak dawno nie pisałam... Naprawdę jest mi wstyd, że w tym Twoim pamiętniku powstała tak duża luka, ale wydarzenia z lipca zeszłego roku wywróciły moje życie do góry nogami... Piszę moje, choć wiem że i Tobie, i tacie, te trudne chwile na zawsze już pozostaną w sercu... Do dzisiaj często mówisz, że strasznie szkoda, że nasze Maleństwo musiało umrzeć, a gdy odmawiamy wieczorem paciorek często prosisz Pana Boga o rodzeństwo.
W szkole radzisz sobie naprawdę fantastycznie, jesteś wzorową uczennicą. Ślicznie czytasz, ślicznie piszesz, choć często buntujesz się przy odrabianiu lekcji, bo wolisz iść się bawić. Jesteś też mocno rozkojarzona i robisz wiele niepotrzebnych błędów, błądząc myślami zupełnie gdzieś indziej. Dobrze liczysz, czytasz ze zrozumieniem, rysujesz fenomenalnie jak dla mnie :) Z angielskim troszkę mamy pod górkę, ale w końcu nie da się być ideałem w każdej dziedzinie:)) Mam nadzieję, że z biegiem czasu będzie Ci ten język łatwiej przyswoić - teraz, póki co, na lekcjach angielskiego masz same szóstki, ale z dodatkowymi zajęciami jest ciut gorzej - być może ich metoda nauki nie jest zbyt dobrze dostosowana do dzieci w Twoim wieku, zobaczymy, okaże się "w praniu".
W domu jesteś niezłą bałaganiarą:)), codziennie walczę o to, żebyś odkładała rzeczy na swoje miejsce, ciuchy do szafy, brudne naczynia do kuchni, etc. Na zbyt wiele się to nie zdaje, bo codziennie powtarzam to samo, ale może kiedyś wreszcie się nade mną zlitujesz? :)
Fajnie, że Cię mam, wiesz? Kocham Cię nad życie, moja Kropeczko - zawsze o tym pamiętaj;*.
W szkole radzisz sobie naprawdę fantastycznie, jesteś wzorową uczennicą. Ślicznie czytasz, ślicznie piszesz, choć często buntujesz się przy odrabianiu lekcji, bo wolisz iść się bawić. Jesteś też mocno rozkojarzona i robisz wiele niepotrzebnych błędów, błądząc myślami zupełnie gdzieś indziej. Dobrze liczysz, czytasz ze zrozumieniem, rysujesz fenomenalnie jak dla mnie :) Z angielskim troszkę mamy pod górkę, ale w końcu nie da się być ideałem w każdej dziedzinie:)) Mam nadzieję, że z biegiem czasu będzie Ci ten język łatwiej przyswoić - teraz, póki co, na lekcjach angielskiego masz same szóstki, ale z dodatkowymi zajęciami jest ciut gorzej - być może ich metoda nauki nie jest zbyt dobrze dostosowana do dzieci w Twoim wieku, zobaczymy, okaże się "w praniu".
W domu jesteś niezłą bałaganiarą:)), codziennie walczę o to, żebyś odkładała rzeczy na swoje miejsce, ciuchy do szafy, brudne naczynia do kuchni, etc. Na zbyt wiele się to nie zdaje, bo codziennie powtarzam to samo, ale może kiedyś wreszcie się nade mną zlitujesz? :)
Fajnie, że Cię mam, wiesz? Kocham Cię nad życie, moja Kropeczko - zawsze o tym pamiętaj;*.
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
Moja Duża Kropeczka
Śmiało mogę napisać, że pierwsze samodzielne zakupy masz za sobą :) W sobotę poprosiłam Cię, żebyś poszła na plac po bułkę i zieloną pietruszkę. Wiązało się to z samodzielnym przejściem przez ulicę ze światłami... Myślałam, że jak zawsze będziesz się wykręcać, ale mnie zaskoczyłaś i ochoczo poszłaś :) Fajnie mieć taką pomoc:)
Zaległości mam całą masę... Ale nadrobię, obiecuję. W tym tygodniu na bank:)
Zaległości mam całą masę... Ale nadrobię, obiecuję. W tym tygodniu na bank:)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)