wtorek, 16 kwietnia 2013

Przeprosiny.

Żabko ogromnie Cię przepraszam, że tak dawno nie pisałam... Naprawdę jest mi wstyd, że w tym Twoim pamiętniku powstała tak duża luka, ale wydarzenia z lipca zeszłego roku wywróciły moje życie do góry nogami... Piszę moje, choć wiem że i Tobie, i tacie, te trudne chwile na zawsze już pozostaną w sercu... Do dzisiaj często mówisz, że strasznie szkoda, że nasze Maleństwo musiało umrzeć, a gdy odmawiamy wieczorem paciorek często prosisz Pana Boga o rodzeństwo.
W szkole radzisz sobie naprawdę fantastycznie, jesteś wzorową uczennicą. Ślicznie czytasz, ślicznie piszesz, choć często buntujesz się przy odrabianiu lekcji, bo wolisz iść się bawić. Jesteś też mocno rozkojarzona i robisz wiele niepotrzebnych błędów, błądząc myślami zupełnie gdzieś indziej. Dobrze liczysz, czytasz ze zrozumieniem, rysujesz fenomenalnie jak dla mnie :) Z angielskim troszkę mamy pod górkę, ale w końcu nie da się być ideałem w każdej dziedzinie:)) Mam nadzieję, że z biegiem czasu będzie Ci ten język łatwiej przyswoić - teraz, póki co, na lekcjach angielskiego masz same szóstki, ale z dodatkowymi zajęciami jest ciut gorzej - być może ich metoda nauki nie jest zbyt dobrze dostosowana do dzieci w Twoim wieku, zobaczymy, okaże się "w praniu".
W domu jesteś niezłą bałaganiarą:)), codziennie walczę o to, żebyś odkładała rzeczy na swoje miejsce, ciuchy do szafy, brudne naczynia do kuchni, etc. Na zbyt wiele się to nie zdaje, bo codziennie powtarzam to samo, ale może kiedyś wreszcie się nade mną zlitujesz? :)
Fajnie, że Cię mam, wiesz? Kocham Cię nad życie, moja Kropeczko - zawsze o tym pamiętaj;*.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz