Udało nam się spędzić fajnie czwartek - całą rodzinką wybraliśmy się do Karpacza. Tato miał tam spotkanie służbowe, a my zabrałyśmy się z nim. Pogoda rano nie była najlepsza, nawet zdążyłyśmy zmoknąć czekając aż tato skończy spotkanie, ale było super:)
Pospacerowaliśmy główną uliczką, byliśmy na łyżwach (lodowisko jest zrobione z suchego lodu). Stawiałaś tu swoje pierwsze kroki na łyżwach - szło Ci naprawdę fajnie:
W Karpaczu jest też piękny dziki wodospad:
A tak wygląda budzący wiele kontrowersji hotel Gołębiewski...
Na zakończenie pobytu, przed obiadem, razem z tatą zaliczyłaś przejażdżkę bobslejem:)
A obiad zjedliśmy tu:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz